• Wpisów: 16
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 42 dni temu, 13:47
  • Licznik odwiedzin: 2 971 / 352 dni
 
jucundum
 
Przez ostatnie tygodnie nie mam zielonego pojęcia kogo rad słuchać w stosunku do dzieci. W internecie pojawia się bardzo dużo sprzecznych informacji, lekarze też mają odmienne zdania, a już tym bardziej matki mnie otaczające. Dosyć długo czułam się zagubiona i każdy miał do mnie pretensje, że robię to tak a nie inaczej inni dawali przeróżne, sprzeczne rady bo przecież wiedzą najlepiej. I kogo tu słuchać?
Wreszcie postanowiłam słuchać swojej intuicji.
Patrząc na swojego syna widzę jak wiele rzeczy zaniedbałam przy jego wychowywaniu. Mam szansę to jeszcze naprawić ale będzie to kosztować wiele cierpliwości, zwłaszcza, że to straszny łobuz.
Nie mam zamiaru tego samego błędu popełnić z córką więc ostatecznie gdzieś w głębi mojego umysłu odzywa się głosik: weź się w garść dziewczyno! To twoje dzieci, musisz się zmienić dla nich. To twoje, małe czyste kartki...musisz je wypełnić wartościową treścią.
Nie chcę by moje dzieci były takie jak 90% społeczeństwa, nie mówię tu o tym, że mają być lekarzami, dobrze się uczyć itp. nie... mówię tu o życiu. Chcę by nie marnowały życia na zwykłą egzystencję, chcę by wiedziały czego chcą, by szanowały wszystko co mają i wiedziały że mogą o wiele więcej.  
Tylko moje "chcę" bierze w łeb gdy sobie uświadomię, że skąd mają mieć przykład skoro aktualnie jestem tylko zmęczonym i wiecznie wkurwionym wrakiem człowieka?
Skąd mają wiedzieć co to miłość skoro własna matka nie potrafi im jej okazać?
Póki co oboje smacznie śpią co jest tak rzadkim zjawiskiem o tej porze. Ja mam przed sobą zeszyt i długopis i to jest ta moja mała chwila, mała szansa, nadzieja... że tym razem wszystko uda mi się uporządkować... że uda mi się wytrwać dla nich.

tumblr_ndpkr4Bm9v1tan5dpo1_500.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

 
  •  
     
    tak czytam twoje wpisy od jakiegoś czasu i bardzo fajna z Ciebie osóbka :) taka dobra, sympatyczna i bardzo dużo od siebie wymagasz pomimo młodego wieku i wielu trudności. Trzymam kciuki z twoje plany! Masz bardzo pozytywny(wartościowy) cel w życiu. Na pewno za mało o Tobie wiem, żeby tak pisać/stwierdzać(pewnie tak też pomyślisz) ale jak do tej pory się nigdy nie pomyliłam w czyjejś ocenie ;) Powodzenia!